Tramontana - rejsy i szkolenia żeglarskie

O Mazurach i nie tylko, czyli Tramontanowe zapiski

Żagle w pandemii, czyli jak uciec od miejskiego zgiełku w 2021 roku, odpocząć, zdobyć nowe przyjaźnie a przy tym dobrze się bawić...

Hasło PANDEMIA, brzmi strasznie, prawda? Ciężki kawałek chleba na początek naszej żeglarskiej przygody! Temat, który nieustannie pojawia się na ustach wielu ludzi. Wchodzi do nas drzwiami i oknami, a nocą wychodzi z lodówek. Wszędzie gdzie poszukujesz swojego wymarzonego wyjazdu na żagle trafiasz na to brzydkie słowo zaczynające się na głoskę P…

 

U nas mamy na myśli słowo POZYTYWNIE! I przede wszystkim, nie chodzi o wynik testu 🙂

 

Rok 2020 był przełomowym momentem dla wielu z nas i na długo go nie zapomnimy. Codzienne troski, negatywne wiadomości ze świata oraz stres przed nieznanym. Jednego możecie być pewni- na Mazurach człowiek czuje się wolny. Tu można wypocząć, czuć się przyjemnie, a przede wszystkim bezpiecznie. Spędzicie czas przy klimatycznych szantach, szumu skrzypiącego ogniska czy odgłosach natury. W ostatnim sezonie branża czarterowa przeżyła prawdziwe apogeum pod względem ilości wynajętych jachtów. Brzmi dobrze, prawda? Zabierz swoich bliskich i zaczerpnij z nami trochę powietrza!

 

Sezon żeglarski w poprzednim roku rozpoczął się pod koniec maja (dokładnie w długi weekend Bożego Ciała). Święto spędziliśmy wraz z załogą w porcie zwanym Kietlice,  w którym to od godziny 18 brakowało już miejsc przy kei.  Nasza żeglarska przygoda trwała do ostatnich ciepłych październikowych dni.

Nie poddajemy dyskusji tematu obostrzeń, ponieważ nie lubimy stąpać po cienkim lodzie. Na Mazurach widoczny był zdrowy rozsądek. Tam gdzie było wymagane, każdy przestrzegał obowiązujących zasad sanitarnych. Podzielamy również opinie, że spędzanie urlopu w mniejszym gronie jest bezpieczniejszą opcją w obecnej sytuacji.

Ale przejdźmy do tych miłych treści. Ważnych dla naszego ciała i duszy! Żeglowanie na obszarze który kandydował całkiem niedawno na nowy z siedmiu Cudów Świata, nie idealizując, jest jak miód na serce każdego człowieka pragnącego odpoczynku. Sami mocno tęsknimy za porannymi promieniami słońca wpadającymi do naszych kajut, rześkim powietrzem z nutą zapachową wilgotnej trawy, wieczornym oglądaniem gwiazd przy blasku ogniska i oczywiście gitarą 🙂

 

 Cały opis powyżej to idealna definicja Mazur, którą celebrujemy każdego roku. Tutaj zapomina się o świecie, telewizji, żyje się chwilą i marzy by trwała ona jak najdłużej.

Jest to pierwszy, a zarazem ostatni wpis z poprawnością marketingową, której celem jest zachęcenie Ciebie oraz Twoich bliskich do eksplorowania razem z nami Mazurskich jezior i rejonów.

Kochani, nasza oferta jest już dla Was gotowa. Jachty spokojnie dryfują na powierzchni i czekają na wodowanie. Jeziora skute lodem ocieplają pierwsze promienie wiosennego słońca. Już dzisiaj warto pomyśleć o tej wspaniałej przygodzie, która na was czeka. Aktywny odpoczynek na łonie natury, obserwowanie niepowtarzalnych zachodów słońca. Niektórzy z Was  spędzą je w gronie znajomych, niektórzy przyjadą sami, a jeszcze inni w towarzystwie swojej drugiej połówki. Jedno jest pewne-  na jachcie staniemy się jedną żeglarską rodziną.


Zapomnij  o obowiązkach, goniących deadline’ach i zacznij myśleć o urlopie!  Do pierwszego oddania naszych Tramontanowych cum pozostało już tylko 71 dni.


Jeśli chcesz dołączyć do naszej załogi, serdecznie zapraszamy do wyszukania odpowiedniej dla siebie oferty. Śmiało pisz i pytaj, my postaramy się rozwiać wszelkie wątpliwości! Jesteśmy tutaj dla Ciebie!

 Na pierwszy raz wystarczy. Oczekujcie kolejnych zapisków i do zobaczenia na kei!


A o tym, gdzie ta keja, dowiecie się niebawem…

Podziękowania dla Maćka, podobno <ekhhhmmm> najlepszego żeglarza na Globie za udostępnienie swoich cennych zbiorów fotograficznych!

Call Now ButtonZadzwoń teraz!